
Własny sklep na 9 rynkach zamiast uzależnienia od marketplace
Klient: Global Parts
Branża: Motoryzacja / Mobility
Agentic Commerce Protocol (ACP) od OpenAI i Stripe opisuje, jak agent AI składa zamówienie w sklepie w imieniu klienta. Rozkładamy go na sześć pojęć - od feedu produktowego po webhook zamówienia - i sprawdzamy, co z pierwszego wdrożenia w ChatGPT wynika dla polskiego sklepu.
CEO
26 paź 2026
Agentic Commerce Protocol, w skrócie ACP, to otwarty standard opisujący, jak agent AI, na przykład ChatGPT, może złożyć zamówienie w sklepie internetowym w imieniu klienta. OpenAI i Stripe opublikowały go 29 września 2025 roku na licencji Apache 2.0, razem z pierwszym wdrożeniem: funkcją Instant Checkout, która pozwalała kupić produkt bez wychodzenia z czatu. Rok później obraz jest bardziej złożony. Instant Checkout w pierwotnej formie OpenAI ograniczyło w marcu 2026 roku, ale sam protokół rozwija się dalej. Obok niego powstały konkurencyjne standardy, a prognozy pozostają ambitne: McKinsey szacuje, że do 2030 roku agenci AI mogą pośredniczyć w sprzedaży detalicznej o wartości od 900 mld do 1 bln dolarów w samych Stanach Zjednoczonych.

W zakupie przez agenta są cztery strony. Klient mówi, czego potrzebuje. Agent, czyli program AI działający w imieniu klienta, podobnie jak Agent ChatGPT, szuka produktu i prowadzi zakup. Sklep sprzedaje i realizuje zamówienie. Operator płatności obciąża kartę. ACP ustala, jakie dane te strony wymieniają i w jakiej kolejności. Protokół opisuje przede wszystkim sesję zakupową między agentem a sklepem i delegowaną płatność. Komunikacja odbywa się przez API, czyli interfejs, przez który programy wymieniają dane, a od wersji z kwietnia 2026 roku także przez MCP, otwarty protokół łączenia agentów AI z zewnętrznymi narzędziami.
Specyfikacja zmienia się szybko. Po pierwszym wydaniu z września 2025 roku przyszły kolejne: w grudniu uzupełnienia dotyczące dostawy, w styczniu 2026 roku negocjowanie możliwości stron, rozszerzenia, rabaty i nowe sposoby obsługi płatności, a w kwietniu koszyk, feed produktowy, zamówienia i uwierzytelnianie. Projekt wciąż ma status beta, a decyzje podejmują wspólnie OpenAI i Stripe jako założyciele.
Product feed to plik z listą produktów i ich danymi, który sklep regularnie przekazuje platformie AI. Agent nie przegląda strony jak człowiek. Korzysta z feedu. Specyfikacja OpenAI wymaga dla każdego produktu m.in. identyfikatora, tytułu, opisu, adresu strony, marki, nazwy sprzedawcy, zdjęcia, dostępności i ceny. Dwa dodatkowe pola decydują, czy produkt może pojawiać się w wynikach wyszukiwania i czy można go kupić w czacie. Sklepy, które prowadzą kampanie przez Google Merchant Center, znają to pojęcie od lat. Feed zasila tam reklamy produktowe, a OpenAI przyjmuje także pliki w formacie zgodnym z Google, dzięki czemu część pracy można wykorzystać ponownie.
Palarnia kawy ma w ofercie kilkadziesiąt rodzajów ziarna w kilku gramaturach. Jeśli w feedzie opis brzmi „Etiopia 250 g", agent nie zaproponuje jej klientowi, który pyta o kawę o owocowym profilu do przelewu. Jeśli opis zawiera kraj, obróbkę, nuty smakowe i zalecaną metodę parzenia, agent ma z czego wybierać. Opisy produktów pisane dla ludzi zaczynają w ten sposób pracować także dla maszyn. Najczęstszy problem nie leży w formacie pliku, tylko w danych. Agent, który poleci kawę niedostępną od tygodnia, zawiedzie klienta, a sklep straci zamówienie. Przy wdrożeniach sklepów łączymy je z ERP i systemami magazynowymi, żeby stany i ceny szły z jednego źródła, a opisy, atrybuty i warianty najlepiej porządkować w systemie PIM.

Klient: Global Parts
Branża: Motoryzacja / Mobility
Checkout session to koszyk, który agent prowadzi przez API sklepu zamiast przez stronę. Sklep udostępnia pięć operacji: utworzenie sesji, jej aktualizację (zmiana ilości, adresu albo sposobu dostawy), finalizację, anulowanie i odczyt stanu. Każda odpowiedź zawiera pełny stan koszyka w formacie JSON: pozycje, rabaty, podatki, opcje dostawy z kosztem i terminem, sumy oraz komunikaty, na przykład o braku towaru. Zasada jest prosta: cenę liczy sklep. Agent nie ustala rabatów ani kosztów wysyłki, tylko przekazuje decyzje klienta i pokazuje mu to, co odesłał sklep. Sesja ma statusy, od „niegotowa do płatności" po „zakończona" albo „anulowana", więc agent wie, czego jeszcze brakuje, na przykład adresu dostawy.
W palarni wygląda to tak. Klient prosi o dwie paczki kawy z dostawą do automatu paczkowego. Agent tworzy sesję, a sklep odpowiada, że jedna z kaw jest dostępna tylko w opakowaniu kilogramowym. Klient wybiera inną, agent aktualizuje sesję, sklep przelicza koszyk i podaje termin dostawy.
Kilka szczegółów technicznych ma znaczenie biznesowe. Każde żądanie agenta jest podpisane, a sklep sprawdza podpis. Każde ma też klucz idempotencji, czyli identyfikator, dzięki któremu żądanie powtórzone po awarii sieci nie utworzy drugiego zamówienia.
Delegowana płatność to sposób, w jaki agent płaci za zakup, a sklep nie musi przyjmować surowych danych karty. Klient zapisuje kartę w aplikacji agenta. Gdy potwierdza zakup, platforma przekazuje dane bezpośrednio operatorowi płatności sklepu, a ten zwraca jednorazowy token. Token ma limit kwoty i termin ważności, jest przypisany do konkretnego sprzedawcy i jednej sesji zakupowej. Pierwszą implementacją jest Shared Payment Token od Stripe. Według OpenAI sklepy, które już rozliczają płatności przez Stripe, mogą włączyć płatności agentowe nawet jedną linijką kodu. Bezpośrednia integracja ze specyfikacją jest zarezerwowana dla operatorów płatności i sprzedawców z najwyższym poziomem certyfikacji PCI DSS, czyli standardu bezpieczeństwa danych kart.
W podstawowej specyfikacji metodą płatności jest karta. W Polsce, gdzie klienci przyzwyczaili się do BLIK-a i szybkich przelewów, to realne ograniczenie. Wersja ze stycznia 2026 roku dodała rozszerzenia dla innych sposobów obsługi płatności, ale to, co z nich da się użyć, zależy od operatora. W sklepach, które wdrażamy, płatności obsługuje Stripe albo operator lokalny, taki jak imoje, więc przy każdym projekcie to pytanie trzeba zadać osobno.
Sklep dostaje token, nie numer karty
Klient autoryzuje token na konkretną kwotę i konkretnego sprzedawcę. Sklep obciąża token tak samo jak zwykłą płatność kartą. Danych karty nie widzi ani agent, ani sklep - trafiają bezpośrednio do operatora płatności.
Merchant of record to podmiot, który formalnie sprzedaje towar: wystawia dokument sprzedaży, rozlicza podatki, odpowiada za zwroty i reklamacje. W ACP jest nim zawsze sklep. OpenAI ani inna platforma AI nie staje się sprzedawcą. Dla sklepu to dobra wiadomość. Zamówienie trafia do jego systemu, klient zostaje jego klientem, a sklep może zamówienie przyjąć albo odrzucić, na przykład gdy jego system antyfraudowy uzna transakcję za podejrzaną. Dla marek, które budują sprzedaż bezpośrednią bez pośredników, ten warunek przesądza o sensie całego kanału.
Jest też druga strona. Przy Instant Checkout sklep płacił platformie prowizję od zrealizowanych zamówień. OpenAI opisało ją jako niewielką, ale nie podało stawki w ogłoszeniu. Do tego dochodzi pytanie o relację z klientem: sklep dostaje dane zamówienia, ale rozmowa, która do niego doprowadziła, odbywa się poza jego stroną.
Webhook to automatyczne powiadomienie, które jeden system wysyła do drugiego, gdy coś się wydarzy. W ACP sklep zawiadamia platformę AI, że zamówienie zostało utworzone, a później, że zmienił się jego stan: paczka wyjechała, dotarła albo klient zwrócił towar. To ten sam mechanizm, którym od lat łączy się aplikacje webowe z systemami zewnętrznymi. Dzięki temu klient może zapytać agenta, gdzie jest jego kawa, i dostać aktualną odpowiedź. Agent nie zgaduje, tylko powtarza to, co przekazał sklep.
To zwykle najmniej doceniana część wdrożenia. Zamówienie od agenta musi przejść przez te same procesy co każde inne: magazyn, kuriera, fakturę i zwrot. Przed startem sklepu robimy pełne zamówienie testowe, z płatnością, fakturą i zwrotem. Przy kanale agentowym ten test trzeba powtórzyć dla zamówienia, które nie przyszło ze strony, a podpisy i uprawnienia sprawdzić w ramach audytu bezpieczeństwa.
Niższa konwersja w czacie niż na stronie sklepu
Walmart raportował trzykrotnie niższą konwersję przy zakupie bezpośrednio w ChatGPT niż przy przejściu do własnego sklepu. Klienci oczekiwali znajomego procesu zakupowego, programów lojalnościowych i pełnej oferty wariantów.
Instant Checkout to nazwa pierwszego wdrożenia ACP: zakupów bezpośrednio w ChatGPT. Na start obejmował użytkowników w USA i sprzedawców z Etsy, a sklepy z Shopify miały dołączyć później. Obsługiwał zakup tylko jednego produktu naraz. W marcu 2026 roku OpenAI zmieniło kurs. Zapowiedziało, że pozwoli sprzedawcom korzystać z własnego procesu zakupu, w ich aplikacjach w ChatGPT albo na ich stronach, a samo skupi się na wyszukiwaniu produktów. Firma przyznała, że pierwsza wersja Instant Checkout nie dawała elastyczności, do której dąży.
Powody opisali sami sprzedawcy. Walmart mówił o trzykrotnie niższej konwersji przy zakupie w czacie niż przy przejściu do sklepu. Klienci nie chcieli osobnej płatności i osobnej przesyłki za każdy produkt. Brakowało promocji, programów lojalnościowych i stanów magazynowych w czasie rzeczywistym. Forrester zwrócił uwagę na zachowania samych kupujących. W jego badaniu regularnych użytkowników asystentów AI w USA, Wielkiej Brytanii i Kanadzie dokończenie zakupu w czacie było najrzadszym zastosowaniem, a najczęstszymi były pytania ogólne i wyszukiwanie produktów. Ciężar przesunął się więc z koszyka w czacie na etap wyboru: agent ma znaleźć i dobrze opisać produkt, a zakup często kończy się na stronie sklepu.
ACP nie jest jedynym standardem. W styczniu 2026 roku Google przedstawiło Universal Commerce Protocol, opracowany m.in. z Shopify, Etsy, Wayfair, Target i Walmart. UCP współpracuje z Agent Payments Protocol (AP2), standardem płatności agentowych Google, a zakupy przez niego mają działać w AI Mode w wyszukiwarce i w aplikacji Gemini. Microsoft uruchomił w tym samym miesiącu Copilot Checkout, przygotowany z PayPalem, Shopify i Stripe, na start dostępny w USA. Stripe zapowiedział z kolei, że jego klienci będą mogli sprzedawać przez AI Mode i Gemini właśnie przez UCP.
W Polsce to wciąż początek. Według analiz OC&C, na które powołuje się ITwiz, z chatbotów przy szukaniu inspiracji zakupowych korzysta niemal 10% kupujących, a wśród najmłodszych 17,6%. Pierwsze wdrożenia ACP i Copilot Checkout ruszyły w USA, więc budowanie integracji z jednym protokołem na zapas byłoby dziś przedwczesne. Są jednak rzeczy, które przydadzą się niezależnie od tego, który standard wygra:
Platforma sklepu ma tu znaczenie. Sprzedawcy na Shopify są w lepszej pozycji, bo platforma sama podłącza ich do części kanałów, na przykład do Copilot Checkout mieli być dołączani automatycznie. Sklep na WooCommerce albo rozwiązanie dedykowane w Next.js wymaga własnej integracji: wtyczki lub modułu, który wystawi API zgodne z protokołem. Na razie więcej daje to, czy agent w ogóle poleci sklep. Tym zajmuje się optymalizacja pod wyszukiwarki generatywne, którą prowadzimy w ramach usług SEO i GEO.
Jeśli chcesz sprawdzić, jak daleko Twój sklep jest od gotowości na zakupy przez agentów, zacznij od warsztatów product discovery albo napisz do nas.
FAQ
Blog
ChatGPT to jedna z najnowszych technologii od OpenAI, która pozwala na generowanie naturalnego języka przy użyciu sztucznej inteligencji. Ta technologia ma potencjał do zmiany wielu branż poprzez automatyzację procesów i poprawę interakcji z klientami.
Sztuczna inteligencja w ostatnich latach zmieniła sposób, w jaki pracujemy, komunikujemy się i zarządzamy informacjami. Jednym z najnowszych i najbardziej obiecujących rozwiązań są tzw. Agenci AI, którzy potrafią nie tylko odpowiadać na pytania, ale także samodzielnie wykonywać konkretne zadania. Wśród nich szczególne miejsce zajmuje Agent ChatGPT, który łączy moc modeli językowych z praktycznymi funkcjami automatyzacji i integracji.
Zrozumienie roli opisów produktów w sklepach internetowych jest kluczem do sukcesu w handlu online. Skuteczny opis nie jest tylko informacją o produkcie, ale sprytnym narzędziem marketingowym, które przyciąga uwagę i przekonuje do zakupu. Dlaczego są tak ważne? Odpowiadamy w naszym artykule.
Model Direct-to-Consumer (D2C) to jedna z najważniejszych zmian, jakie zaszły w świecie e-commerce w ostatnich latach. Coraz więcej marek decyduje się sprzedawać swoje produkty bezpośrednio klientom, rezygnując z pośredników i odzyskując kontrolę nad całym procesem sprzedaży. D2C to nie tylko sposób na wyższe marże, ale przede wszystkim nowa filozofia budowania relacji z odbiorcami - oparta na autentyczności, danych i personalizacji doświadczeń.
Webhooki są narzędziem umożliwiającym aplikacjom webowym automatyczne pobieranie i przetwarzanie danych zewnętrznych źródeł. W tym artykule omówimy, jak wykorzystać webhooki w celu automatyzacji działania aplikacji oraz jak dobrać odpowiednie narzędzia do tego celu.
E-commerce wchodzi w nową fazę rozwoju, w której coraz większą rolę odgrywają agenci AI podejmujący decyzje zakupowe w imieniu użytkowników. W odpowiedzi na te zmiany Google i partnerzy technologiczni zaproponowali Universal Commerce Protocol (UCP) – otwarty standard mający uporządkować sposób, w jaki sklepy, platformy i systemy AI komunikują się ze sobą. UCP obiecuje uproszczenie integracji, skrócenie procesu zakupowego i stworzenie fundamentów pod handel napędzany sztuczną inteligencją.