business intelligence

Discovery call - klucz do sukcesu w projektach IT

Discovery call (rozmowa odkrywcza) jest nieodłącznym elementem projektów IT, który pozwala na pomyślne osiągnięcie celów projektowych. To idealny moment na poznanie potrzeb klienta oraz analizę możliwości technologicznych, co pozwala na właściwe zaplanowanie projektu i osiągnięcie ostatecznego sukcesu.

19 cze 2023

Czym jest discovery call?

Discovery call to spotkanie, które pozwala na zdefiniowanie wymagań dotyczących projektu IT. Jest to swojego rodzaju audyt, podczas którego zespół projektowy i klient mają okazję lepiej się poznać, zrozumieć cele biznesowe oraz techniczne związane z projektem. W trakcie discovery call omawiane są wszystkie aspekty projektu, począwszy od wizji przyszłego produktu, aż po technologię realizacji. Dzięki temu możliwe jest dokładne zdefiniowanie zakresu projektu, co przekłada się na późniejszy sukces i skuteczne zarządzanie projektem.

 

Dlaczego discovery call jest ważny w projektach IT?

Przeprowadzenie discovery call jest kluczowe dla sukcesu projektu IT z kilku powodów. Po pierwsze, pozwala na dokładne zrozumienie wymagań i oczekiwań klienta, co umożliwia odpowiednie zaplanowanie projektu. Po drugie, pozwala na wstępną ocenę zakresu projektu oraz sformułowanie planu działania. Po trzecie, umożliwia nawiązanie dobrego kontaktu między klientem a zespołem projektowym, co zwiększa szanse na pomyślne zakończenie projektu i pozytywne relacje z klientem.

BoringOwl_person_talking_over_mobile_phone_in_simple_realistic__3fd61862-27db-40eb-8070-b39b5f4f6e65.png

Kto powinien uczestniczyć w discovery call?

W discovery call powinni uczestniczyć wszyscy kluczowi przedstawiciele zespołu projektowego, w tym: product owner, manager projektu, lead developer, designer i przedstawiciel zespołu QA. Wszyscy powinni mieć pełny obraz projektu i być w stanie odpowiadać na pytania. Warto także zaprosić klienta lub przedstawiciela biznesowego, którzy będą mieli możliwość wyrażenia swoich oczekiwań i potrzeb.

 

Powiązana branża

HR / HRTech

Wraz z rozwojem firmy standardowe narzędzia HR nie zawsze nadążają za jej procesami. Pojawiają się dodatkowe arkusze, ręczne działania, osobne formularze i informacje przechowywane w kilku miejscach. Projektujemy dedykowane systemy HR oraz rozwijamy i integrujemy istniejące rozwiązania. Mogą obejmować rekrutację, onboarding, obieg dokumentów, obsługę wniosków pracowniczych, szkolenia czy komunikację z kandydatami. Nie zawsze trzeba budować cały system od podstaw. Czasem najlepszym rozwiązaniem jest dodatkowy moduł lub integracja, która uzupełnia narzędzia już wykorzystywane przez zespół. Dlaczego gotowy ATS przestaje wystarczać Gotowe narzędzia zakładają jeden uniwersalny proces rekrutacji. Tymczasem agencja pracuje inaczej niż dział HR w produkcji, a rekrutacja specjalistów IT inaczej niż masowa. Kiedy firma zaczyna prowadzić proces obok narzędzia — w arkuszach i mailach — to znak, że narzędzie przegrało. Budowę własnego systemu zaczynamy więc od zmapowania procesu takiego, jaki jest, z jego wyjątkami — dopiero potem powstaje interfejs. Widoczność firmy HR na zewnątrz to osobny wątek: strona doradztwa czy agencji musi dać się aktualizować bez programisty, bo oferta i treści zmieniają się z tygodnia na tydzień. Tak przebudowaliśmy serwis firmy doradztwa HR — na narzędziach, które zespół obsługuje samodzielnie. Drugi nurt to dokumenty: umowy, aneksy, zgody, badania, szkolenia BHP. Obieg papierowy kończy się segregatorami i pytaniem „czy to na pewno wróciło podpisane". Cyfrowy obieg z podpisem elektronicznym i automatycznymi przypomnieniami zdejmuje z kadr najbardziej mechaniczną część pracy — a pracownikowi daje jedno miejsce, w którym widzi swoje sprawy. Na co uważać przy narzędziach wewnętrznych Narzędzie wewnętrzne nie ma marketingu, który zmusi ludzi do korzystania — albo jest wygodniejsze od arkusza, albo umiera. Interfejs nie jest tu kosmetyką: liczy się liczba kliknięć w czynnościach powtarzanych codziennie, sensowne wartości domyślne i to, żeby system podpowiadał kolejny krok. Tę część pracy wykonujemy w ramach projektowania UX/UI , z testami na osobach, które będą z narzędzia korzystać naprawdę.

hrtech

Jakie pytania warto zadać podczas discovery call?

Tutaj warto zadać kilka pytań, które pomogą zrozumieć potrzeby klienta oraz cele projektu. Na początku warto zapytać o branżę, w której działa firma oraz o jej specyfikę działania. Kolejne ważne pytanie dotyczy celów biznesowych projektu i oczekiwań względem finalnego produktu. Należy również zapytać o grupę docelową użytkowników oraz ich potrzeby i oczekiwania. Warto poruszyć kwestie technologiczne, takie jak preferencje narzędzi czy istniejące już rozwiązania, które powinny być zintegrowane. Ostatecznie, warto zapytać o budżet, czas realizacji projektu oraz kluczowe decyzje, które muszą zostać podjęte na etapie projektowania.

 

Jak przygotować się do discovery call?

Przygotowanie się do discovery call jest kluczowe dla uzyskania najlepszego efektu podczas tego spotkania. Przede wszystkim, należy dokładnie zapoznać się z projektem, na którym będziemy pracować, aby mieć pełny obraz jego wymagań i wyzwań. Ważne jest również, aby zebrać jak najwięcej informacji o kliencie oraz jego biznesie, a także określić cele, jakie chce osiągnąć dzięki temu projektowi. Warto również pomyśleć o potencjalnych problemach, na jakie możemy natknąć się w trakcie pracy i przygotować pytania, które pozwolą nam na ich przełamanie.

FAQ

FAQ – Discovery Call

  • Discovery call to pierwsza ustrukturyzowana rozmowa między usługodawcą (agencją, freelancerem) a potencjalnym klientem, prowadzona przed ofertą — zwykle 30–60 minut nastawionych na słuchanie. Cele: głębokie zrozumienie problemu (poza warstwą deklaracji), ocena dopasowania, zebranie materiału do oferty, kwalifikacja leada (decyzyjność, budżet, terminy) i zbudowanie fundamentu zaufania. Kanoniczne obszary pytań: obecna sytuacja, bolączki, cele, budżet, proces decyzyjny, kryteria sukcesu i wcześniejsze próby rozwiązania. To fundament profesjonalnej sprzedaży usług IT.

  • Sprawdzona struktura godzinnej rozmowy:

    • otwarcie (5 minut) — relacja i agenda,
    • stan obecny (10–15 minut) — co robią dziś, co działa, co nie,
    • bolączki (10–15 minut) — konkretne frustracje i koszt problemów,
    • cele (5–10 minut) — pożądany stan i kryteria sukcesu,
    • konkrety (5–10 minut) — budżet, terminy, proces decyzyjny, zaangażowane osoby,
    • kwalifikacja (5 minut) — czy projekt pasuje do kompetencji i odwrotnie,
    • następne kroki (5 minut) — jasność co do oferty lub kolejnej rozmowy.

    W polskich realiach struktura współgra z kulturą relacyjną — profesjonalny rygor plus czas na budowanie zaufania.

  • Zasady:

    • słuchaj 80, mów 20 — pytania otwarte („proszę opowiedzieć o…") zamiast monologu,
    • notuj dosłowne sformułowania — wrócą w ofercie i zabrzmią znajomo,
    • drąż — objawy to nie przyczyny; pytania pogłębiające odsłaniają sedno,
    • nie sprzedawaj — discovery to nie pitch; na ofertę przyjdzie czas,
    • kwalifikuj bez sentymentów — „chyba nie jestem właściwym wykonawcą" bywa najlepszą odpowiedzią,
    • buduj relację — small talk jest w polskiej kulturze biznesowej częścią procesu,
    • dokumentuj od razu po rozmowie.

    Polska specyfika: decyzje zapadają często po kilku spotkaniach — cierpliwość jest elementem metody, nie słabością.

  • Kanon pytań:

    • stan obecny — „jak dziś obsługujecie X?",
    • ból — „co jest największym wyzwaniem?",
    • kwantyfikacja — „ile ten problem kosztuje?"; zakotwiczenie finansowe zmienia rozmowę,
    • cele — „jak wyglądałby sukces?",
    • pilność — „na kiedy potrzebne rozwiązanie?",
    • proces decyzyjny — „kto jeszcze uczestniczy w decyzji?",
    • budżet — „jaki budżet przewidziano?" albo miękciej: „jaka inwestycja byłaby rozsądna wobec skali problemu?",
    • historia — „czy próbowaliście to rozwiązać? co się stało?".

    Po polsku dochodzi właściwa forma grzecznościowa i kontekst lokalny: RODO, regulacje branżowe, specyfika klientów.

  • Wymierne zwroty: wyższa skuteczność ofert — oferta pisana językiem klienta i celująca w prawdziwy problem wygrywa częściej; lepsze projekty — porządne rozpoznanie zakresu to mniej scope creep i konfliktów; wyższe stawki — ekspertyza zademonstrowana pytaniami buduje gotowość do płacenia premium; wreszcie relacje długoterminowe — zaufanie z pierwszej rozmowy wraca w kolejnych zleceniach. Koszt to 30–60 minut na prospekta, więc rozmowy inwestuje się w leady wstępnie zakwalifikowane. Dojrzałe polskie agencje mają discovery w standardzie — dla freelancerów przyjęcie tej praktyki to jeden z najszybszych skoków profesjonalizacji.

Blog

Powiązane artykuły

Czytaj więcej
business intelligence

Google Jules - asynchroniczny agent AI

Sztuczna inteligencja coraz mocniej wkracza do świata programowania, oferując narzędzia, które wspierają codzienną pracę deweloperów. Do tej grupy dołącza Google Jules - nowy asynchroniczny agent AI zaprojektowany specjalnie z myślą o kodowaniu. W przeciwieństwie do klasycznych asystentów, Jules nie wymaga ciągłej interakcji i nie przerywa toku pracy, lecz działa w tle i dostarcza sugestie wtedy, gdy są one najbardziej przydatne. To rozwiązanie, które może zmienić sposób, w jaki programiści…

Tomasz Kozon
26 sie 2025
business intelligence

Digital Asset Management jako fundament zarządzania zasobami cyfrowymi

Firmy generują i wykorzystują ogromne ilości treści – od grafik i wideo, po dokumenty i prezentacje. Zarządzanie tymi zasobami staje się coraz większym wyzwaniem, zwłaszcza gdy pliki rozproszone są po różnych dyskach, platformach i narzędziach. Digital Asset Management (DAM) to rozwiązanie, które pozwala nie tylko uporządkować ten chaos, ale także zwiększyć efektywność działań marketingowych i biznesowych.

Tomasz Kozon
15 cze 2025
business intelligence

Directus CMS: Wprowadzenie do headless CMS

Directus to nowoczesny headless CMS, który umożliwia zarządzanie treścią w sposób elastyczny i niezależny od warstwy prezentacji. Dzięki podejściu API-first idealnie nadaje się do projektów, które wymagają wielokanałowej publikacji treści – od stron internetowych po aplikacje mobilne.

Tomasz Kozon
06 maj 2025
business intelligence

Real Estate Investment Software - jak technologia zmienia inwestowanie w nieruchomości

Inwestowanie w nieruchomości jeszcze niedawno opierało się głównie na Excelu, telefonach do pośredników i intuicji podpartej doświadczeniem. Dziś coraz większą przewagę daje technologia: platformy, które zbierają dane rynkowe, automatyzują kalkulacje i porządkują proces od analizy oferty po zarządzanie portfelem. Real Estate Investment Software pozwala szybciej porównywać inwestycje, ograniczać ryzyko błędów i podejmować decyzje na podstawie aktualnych informacji, a nie „średnich z ogłoszeń”.

Tomasz Kozon
01 mar 2026
business intelligence

Jak Property Analytics pomaga ocenić ryzyko i rentowność inwestycji?

Rynek nieruchomości potrafi wyglądać stabilnie - aż do momentu, gdy jedno niedoszacowanie kosztów, miesiąc pustostanu albo wzrost stóp procentowych zjada całą zakładaną marżę. Dlatego coraz więcej inwestorów zamiast działać „na oko” sięga po Property Analytics, czyli podejście oparte na danych, scenariuszach i mierzalnych wskaźnikach. Dzięki niemu da się nie tylko lepiej przewidzieć przychody i koszty, ale też sprawdzić, jak inwestycja zachowa się w gorszych warunkach rynkowych.

Tomasz Kozon
26 lut 2026